Błyskotliwie Frugal Wpis: Wyznania społecznościowego tandeciarza

Emily jest projektantką wnętrz w korporacji na pół etatu, pełnoetatową mamą 2 córeczek i nowonarodzonego chłopczyka. Prowadzi bloga o codziennym życiu jako mieszkaniec miasta w Indianapolis pod adresem www.designhermomma.com. Ten post gościnny został pierwotnie opublikowany na jej własnym blogu jako jej wpis w naszym konkursie Blissfully Frugal. Koniecznie przeczytaj wszystkie wpisy i zagłosuj na swojego faworyta.


Ostatnio ktoś mi powiedział, że spędzam za dużo czasu na komputerze (wiem, wstyd). Chociaż przyznaję się do przeglądania YouTube'a w poszukiwaniu rzeczy tak zabawnych, że aż się posikałam (jak ten filmik o psie i tutorial o tym, jak zapakować prezent dla kota), chciałabym myśleć, że ta osoba nie do końca rozumie, co robię.

Chociaż może to wyglądać tak, jakbym marnowała czas na potykanie się o moją TwittFace, w rzeczywistości znajduję sposoby na oszczędzanie pieniędzy. Wiele razy byłem pytany przez moich nie-internetowych przyjaciół, jak zdobywam dobre oferty i dowiaduję się o darmowych rzeczach. Prawie zawsze jest to zasługa sieci społecznościowych.

Weźmy na przykład Twittera. Podczas gdy na powierzchni może wyglądać jak cała masa mama dzielenie TMI o swoich dzieciach, można rzeczywiście dowiedzieć się o sprzedaży i dobre oferty dzieje. I've set up a twitter lista, która następuje bargain hunters. Nazywam moją listę "Panie z Supa-Deals". O patrzcie - tu jest jeden na darmowy kod do Redbox. Śmiało, wykorzystaj go - jest ważny.

Oprócz twittera, odkryłem, że śledzenie kilku kluczowych lokalnych blogerów okazyjnych jest naprawdę pomocne, gdy próbujesz znaleźć oferty w Twojej okolicy, zwłaszcza jeśli chodzi o artykuły spożywcze. To oszczędza mi zarówno czas, jak i pieniądze, parując kupony producentów z ulotkami sklepów spożywczych. Wyobrażam sobie, że jestem winien wiele zaoszczędzonych godzin i dolarów.

Następnie jest ta rzecz o nazwie Freecycle. Jest to strona, na której ludzie po prostu oddają swoje rzeczy. ZA DARMO. I nawet nie każ mi zaczynać na Craigslist (looooooooove). Dostałam zarówno mój stół do jadalni, jak i stół bufetowy od pana Craiga. On jest dobrym człowiekiem.

Oh, i choć może to wyglądać jakbym tracił czas na Facebooku podlewając mój wirtualny ogród, tak naprawdę znajduję drogie rzeczy po taniości na kids steals, bo jestem ich fanem.

Prawdopodobnie moim ostatnim i ostatecznym sekretem mediów społecznościowych, którym chcę się z wami podzielić jest coś, co lubię nazywać konkursami blogowymi. Moja rada dla Ciebie: BIERZCIE W NICH UDZIAŁ. Wygrałam kilka naprawdę świetnych rzeczy z konkursów blogowych. Moje ulubione strony, na których można znaleźć te piękne konkursy to Prizey i Prize-a-tron.

I przez cały czas, mam ten mały blog tutaj, który jest moim małym kawałkiem cyberprzestrzeni. Poznałam tak wielu wspaniałych ludzi dzięki tej głupiej rzeczy. Wiele z tych uroczych pań jest miejscowych, ale wiele z nich mieszka daleko, daleko stąd.

Co mam na (tak jest punkt) jest to, że media społecznościowe zaoferował mi zarówno bogate przyjaźnie i grubsze portfel. Ten post jest składany do konkursu Blissfully Frugal w nadziei na wygranie przepustki na konferencję Blissdom w przyszłym miesiącu w Nashville, Tn.

Dlaczego chcę tam pojechać? Jestem swędzenie do przytulić kilka długodystansowych przyjaciół, pokazać mój nowy chłopiec, a może dowiedzieć się kilka więcej rzeczy o tej rzeczy "spędzam zbyt dużo czasu na".