Recenzja ASUS Transformer Mini 102HA - długo grający potwór

Recenzja ASUS Transformer Mini 102HA - długo grający potwór

Styczeń 26, 2017, 07:02 Ten materiał jest również dostępny ukrainskoj Autor: Alexey Bondarev Zabawny transformer z doskonałymi komponentami obrazu, przeciętną wydajnością i nie małą ceną. Kto powinien zwrócić uwagę na ten niesamowity gadżet?

Zwłaszcza, że np. ten gadżet wyszedł całkiem nieźle. To tablet, który zmieści się na stoliku nocnym lub podczas długiego lotu, a także niemal pełnoprawny ultrabook do pracy w terenie.

Ceny Transformera Mini zaczynają się od 14 tys. Oto co zostało zapamiętane po kilku tygodniach użytkowania urządzenia.

1Projektowaniei Ergonomia

Urządzenie odwiedziliśmy w ciekawej kolorystyce - biały tablet i pomarańczowy blok klawiatury. Wygląda nietypowo i świeżo.

Dla miłośników bardziej tradycyjnych rozwiązań dostępne są również warianty szare i beżowe.


ASUS Transformer Mini 102HA.


Sam tablet ma 8mm grubości i waży nieco ponad 500g. Wraz z klawiaturą ma już 13 mm grubości i waży 800 g.

Ogólnie urządzenie przypomina normalny 10-calowy tablet w obudowie.

Obudowa wykonana jest ze stopu magnezu, a szczotkowana powierzchnia jest wygodna i praktyczna.

Projekt jest lakoniczny. Jest tylko wizjer przedniej kamery i skaner linii papilarnych na plecach. A także odchylaną podstawkę, którą docenią zwłaszcza ci, którzy lubią oglądać na tablecie filmy.

Podoba mi się sposób, w jaki klawiatura jest przymocowana do tabletu. Klipsy magnetyczne są tak silne, że wystarczy przytrzymać klawiaturę, a tablet się nie odłączy.

2Ekran

Nie ma tu żadnych cudów. 10-calowy ekran z matrycą IPS (co samo w sobie nie jest złe) i rozdzielczością HD (co nie zachwyca). Jakość obrazu jest dość przeciętna.

Ekran nie jest zbyt jasny, szczególnie jest to odczuwalne na zewnątrz w świetle słonecznym. Ale w pomieszczeniach jest mniej skarg na ekran. Odwzorowanie kolorów również nie jest najlepsze. Ekrany te nie są uciążliwe podczas pracy z tekstem, ale do oglądania filmów chciałbym coś bardziej kolorowego.

3 Kontrole

Sam tablet jest łatwy w obsłudze. Wszystko jest na swoim miejscu. Transformer Mini oferuje odłączaną klawiaturę. Jest mniejszy niż w tradycyjnych notebookach (na myśl przychodzą odchodzące do lamusa netbooki), ale za to poręczny. A touchpad jest tej samej wielkości, co w innych 13-calowych notebookach.


ASUS Transformer Mini 102HA.


4HEAT

Czterordzeniowy procesor Intel Atom nie jest może wybawieniem pod względem wydajności, ale można to wybaczyć w przypadku tak kompaktowego urządzenia. W takim formacie ważniejszy jest czas pracy na baterii i brak tendencji do przegrzewania się.

W obu przypadkach Transformer Mini jest mniej więcej w porządku. Jeśli chodzi o wydajność, to świetnie sprawdzi się jako przenośna maszyna do pisania i narzędzie dostępu do Internetu. A także film w podróży. Ale gry i tym podobne są przeznaczone dla urządzeń o innym formacie.

Nasza próbka miała 4GB pamięci RAM i 128GB pamięci wewnętrznej. Jak na "maszynę do pisania" jest całkiem ok. Przy okazji, jest slot na karty pamięci microSD.

Na szczególną uwagę zasługują głośniki stereo umieszczone po bokach ekranu. Dźwięk jest całkiem niezły jak na tak kompaktowy gadżet.

5Software

Gadżet działa na systemie Windows 10. Po odłączeniu modułu klawiatury, automatycznie przełącza się w tryb tabletu, rysuje się gorzej niż standardowo i czasami trochę "wolno".

Po ponownym podłączeniu klawiatury wracasz do standardowego trybu Windows.


ASUS Transformer Mini 102HA


6Kamera

Transformer Mini nie ma typowej kamery z tyłu, jak wiele tabletów. Jego miejsce "ukradł" skaner linii papilarnych. Przednia kamera jest idealna do rozmów wideo, ale tablet nie potrzebuje jej do niczego więcej.

7Skaner linii papilarnych

Skaner znajduje się z tyłu tabletu. Nie ma żadnych pytań dotyczących jego działania.

To miłe, że takie zabezpieczenie staje się standardową opcją dla większości nowoczesnych gadżetów.

8Żywotność baterii

8-9 godzin pracy na baterii to całkiem przyzwoity wynik jak na przenośny gadżet. Zwłaszcza jeśli mówimy o urządzeniu z systemem Windows.

Przy okazji, Transformer Mini ładuje się przez standardowe złącze micro USB.


ASUS Transformer Mini 102HA


9Werdykt NV

7/10

ASUS Transformer Mini 102HA to całkiem sensowny gadżet dla osób, które często pracują "w biegu".

Ogólnie rzecz biorąc, trudno go polecić jako podstawowe narzędzie pracy. Raczej jako uzupełnienie wydajnego notebooka lub komputera stacjonarnego klasy mainstream.

Jeśli jednak nie masz zasobożernych zadań, Transformer Mini 102HA może pełnić rolę podstawowego komputera. Przeglądanie stron internetowych i korzystanie z sieci społecznościowych to więcej niż wystarczające wyzwanie, a możliwość wykonania całego dnia pracy z dala od ściany to przyzwoity wynik jak na dzisiejsze standardy.

Czytaj także - Recenzja Moto G4 Plus - smartfon dla sangwiników

Subskrybuj codzienny biuletyn elektroniczny
Techno Codzienna porcja informacji o tym, jak technologia zmienia świat
Subskrybuj codziennie
o 17:00